O upiększaniu i odmładzaniu

  • by

Panchakarma to proces oczyszczania i odmładzania organizmu, jak już wspominaliśmy pancha – znaczy pięć, karma to proces.

W Panchakarmie zaczynamy od procesu detoksykacji organizmu na wszystkich poziomach: fizycznym, mentalnym i emocjonalnym. Trwa to jeden tydzień podczas dwutygodniowego pobytu. W trakcie tego tygodnia pozbywamy się wszelkich blokad z organizmu i toksyn z tkanek i komórek. Proces ten przebiega na kilku poziomach poprzez serwowane odkwaszające pożywienie, masaże detoksykacyjne odpowiednio dobranymi olejami i ziołami oraz zabiegi bezpośrednio wpływające na nasze emocje i stan ducha.

Po tym procesie jesteśmy gotowi na ziołowe preparaty wzmacniające i upiększające nasze ciało.  Drugi etap trwa również jeden tydzień i odznacza się niezwykłą skutecznością, ponieważ po przeprowadzonym oczyszczaniu kolejne zabiegi rewitalizują nasze ciało, które jak czysta gąbka chłonie substancje odżywcze i upiększające.

Wszystkie zabiegi wzmacniające i odmładzające polegają na masażach i kontynuacji diety oraz aplikacji różnych ziołowych preparatów doustnie. Wszystko to, co zostaje podane działa szybko, a efekty widzimy natychmiast w postaci wspaniale odżywionej skóry ciała, blasku twarzy, błyszczących oczach, które również były poddawane zabiegom olejowym.

Smaczna, wegetariańska dieta i herbatki ziołowe mają niewątpliwie wpływ na równoważenie naszego systemu trawiennego i wzmocnienie ognia trawiennego. Są również przyczyną utraty nadmiernych kilogramów, czego każdy poddający się Panchakarmie w różnym stopniu  doświadcza.

Codzienne masaże i ćwiczenia jogi pozwalają nam poczuć się lekko i młodo bez względu na wiek. Procesy uzdrawiania mają ogromny wpływ również na nasze emocje, na łagodne wejście w kontakt z własną duszą. Na tym etapie doświadczamy spokoju i radości życia, tak po prostu z samego faktu istnienia oraz wdzięczności za to życie, które dane nam jest właśnie przeżywać.

Mamy wrażenie, że lekko unosimy się nad ziemią i w takim nastroju odprężenia, spokoju, młodsi o kilka lat powracamy do domu. Często już w samolocie planując kolejną wyprawę do Indii, wyprawę do „raju”.